środa, 9 października 2013

Chujowo

Kolejny zjebany dzień... Zresztą, żadna nowość. :c
Mój ojczym doprowadza mnie do szału!!! Nic nie mogę.. Po godzinie 16:30, jeśli jestem po za miastem, to już nie mogę do domu wrócić. Mam mieć zamknięte okno w nocy, bo mu coś nie pasi (a ja przy zamkniętym spać nie umiem.. nie to, że mi jakoś gorąco, czy coś.. po prostu nie ma wtedy w moim pokoju powietrza). Drzwi wejściowe mają być zamknięte u góry na dwa razy. I kurwa nawet teraz nie mogę muzyki sobie normalnie posłuchać!!! 

Idę się zabić.. Ja już tak nie umiem. Ciągle tylko słyszę jaka to jestem głupia, brzydka, niepotrzebna, uciążliwa... I wiele innych...
Teraz pojawia się problem, bo co drugi weekend chodzę do taty i ostatnio były jakieś nieporozumienia.. Zresztą nieważne. Chodzi o to, że jesteśmy (ja i mój brat) rzucani z kąta w kąt, bo nigdzie nas nie chcą. :c



niedziela, 6 października 2013

Takie Nic

Koncert happysad'u był niesamowity. *_____*
Boscy ludzie i świetna zabawa. <3

A tak ogólnie to jutro poniedziałek... Na 7:10 do szkoły.. :c
Tak bardzo mi się nie chce.. Help Me!!
Słucham happysad i staram się o tym wszystkim nie myśleć, ale tak się nie da. Znowu afera w domu... I już wiem, że czeka mnie kolejna bezsenna noc.. On znów pije i nie da mi żyć......
Zabierzcie mnie ktoś stąd... Daleko jak tylko się da!!!

Jak minął dzień? -nie pytam, 
i tak widzimy się rzadko.
To już chyba rok,
odkąd na Ciebie nie patrzę.
Raczej nie podajemy sobie rąk,
raczej nie pokazujemy palcem.
Raczej mało obchodzimy się nawzajem..

My - dzieci dekadentów,
córki, synowie rozpusty.
Alkohol mamy od zawsze we krwi,
rozum genetycznie struty.
Raczej nie życzymy nikomu źle,
raczej nikomu dobrze.
Raczej siedzimy na dachach,
bawimy się w powietrze...

Nostress- myślę tylko o sobie

Podróże z i pod prąd,
niekończące się nigdy.
Taka nasza mała więź,
ziarno nienawiści.
Raczej nigdy nie będzie lepiej,
tak, jak nigdy nie było źle.
Raczej już zostanie
tak, jak jest.

Wokół szemrzą polityczne wszy,
wokół rozprzestrzenia się gaz.
Pani z ekranu straszy palcem.
Jak to mało obchodzi nas..
Raczej nigdy nie będziemy tym,
kim raczej chcielibyśmy być.
Raczej siedzimy na dachach,
bawimy się powietrzem...

Nostress- myślę tylko o sobie...

happysad - Nostress

Idealnie opisany stan umysłu.. Tylko, że u mnie jest fatalnie i już tak zostanie... :C

czwartek, 3 października 2013

Paulinka *____*

Miałam dzisiaj bardzo fajny dzień. Rzadko mi się to zdarza, więc się jaram. :)
Po szkole poszłyśmy się przejść z Paulinką, bo czekałyśmy na jej synka. XD
Tak se łaziłyśmy, a potem się okazało, że ten ciołek wcale nie przyszedł. A my tak przez niego zmarzłyśmy! >.< Całe pozamarzane dupcie i kurwa masakra jakaś.
No, ale przynajmniej spędziłyśmy razem sporo czasu. :*
Potem spotkałyśmy Kornelka, Krzyśka i se poszliśmy zajarać, bo Paula już miała głód od rana. XD Ja co prawda nie palę, ale czasem jak idziemy to se od Mojego Geyaszka biorę i zaciągam się. :) 
Później kolesie poszli. :c  A my z Paulinką poszyłyśmy se do domciu już. :c
KCKCKCKCKCKCKCK Paulinko <333 !!!!!!!!



Reszta dnia mija mi całkiem spoko. No może po za tym, że mam se jutro dwie kartkówki. :c Z Niemca i Fizyki. ;____;
Mam ogólnie zrąbany plan:
1. Język Angielski
2. Język Polski
3. Historia
4. Matematyka
5. Fizyka
6. Religia
7. Język Niemiecki
I siedzę sobie w szkole do 15:15. :/

Ale za to jutro jadę sobie z Arletką na koncert happysad *______*

O.o


Gówno Wawrzyniak! Pis joł Ziomuś XD
Buczek Bogiem <3

poniedziałek, 30 września 2013

W domu.

Siedzę sama oglądając jakieś bzdury w TV. To wszystko nie ma żadnego sensu.
Nic już nie czuję. Nic już nie wiem. Wszystko znów się popieprzyło. Moja ulubiona nauczycielka zaszła sobie w ciążę i już do końca gimnazjum jej nie będzie. :C  Ona była cudowną kobietą i będzie mi jej bardzo brakować.
Dostałam 4+ z wuefu. Przynajmniej tyle, bo bałam się, że będzie gorzej. Jak zawsze zresztą. Jutro cały dzień kartkówek. Nie wiem jak to przeżyję. Niemiecki, Historia, Chemia.....  I kto wie co jeszcze.... 



Ludzie uważają, że mają w życiu najgorzej. Ale nigdy nie zaznali prawdziwego piekła.
Leżę i nie potrafię się podnieść. Jestem na dnie, ale nikt nie chce mi podać ręki, abym wzniosła się ku górze. Zresztą czego ja się spodziewałam... To było takie oczywiste.

Pragnę uciec stąd raz na zawsze i już więcej nie pakować się w to gówno zwane "ŻYCIEM"...

niedziela, 29 września 2013

Nikt mnie nie potrzebuje

Czuję się jak nieważny śmieć :C


                   

Kiedyś było tak idealnie, ale jak zwykle wszystko się spieprzyło.

Siedzę przy oknie i patrzę w gwizdy z nadzieją, że to jeszcze nie koniec walki... Ale kogo ja oszukuję. Wszystko już skończone. Decyzja zapadła. Zawsze będę ta druga, ta nieważna.
Choćbym nie wiem jak się starała i tak nikt tego nie doceni. Brak mi jeszcze odwagi, aby się pociąć, ale to już niedługo. Muszę się w sobie przełamać.
Pierdolony świat właśnie mi pokazuje jaki naprawdę jest. Czy ja muszę przez to przechodzić. Jest mi cholernie ciężko podjąć jakąkolwiek decyzję, która mogłaby coś zmienić.
W szkole wyśmiewana, w domu niedoceniana, na ulicy dziwadło. Dlaczego właśnie ja?
Nie mam nikogo. Jest tylko jedna osoba, która mnie rozumie, którą Kocham całym sercem. Jesteś dla mnie niesamowicie ważna. Moja jedyna prawdziwa przyjaciółka Arleta.
Jestem taka inna. Dla ludzi dziwna.
TAK interesują mnie też dziewczyny. Jestem bisexualna. Nikt tego nie rozumie. Każdy się śmieje.. Większość na szczęście nie wie. 

Na tym blogu chcę publikować moje wszystkie myśli i może wtedy wszystko pójdzie łatwiej... :C